Ucho serca

Uczymy się o tym, że słyszenie i słuchanie to dwie różne rzeczy. W rozważaniach często dotykamy warstwy intelektualnej, próbujemy dotrzeć do głowy. Benedykt zaś mówi – wejdź głębiej!

Słuchaj, synu, nauk mistrza i nakłoń [ku nim] ucho swego serca. (Prolog, 1)

Ludzie, którzy mają wiedzę. Ilu z nas zna takich, lub identyfikuje się z „wiedzącymi”? To ci, którzy zdobyli wykształcenie, przeczytali wiele mądrych książek… Sama planuję rozpocząć czwarte studia w życiu, choć jest jeszcze niepewność, czy na pewno zacznę. Mam już za sobą studia jednolite magisterskie, dwa kierunki podyplomowo… I idę dalej.. Mam już za sobą studia jednolite magisterskie, dwa kierunki podyplomowo…

Możemy nie gromadzić przedmiotów, lecz gromadzić wiedzę. Samych motywów zdobywania wiedzy jest wiele i trudno jest bez kontekstu określić, co służy duszy. Można pragnąć jej dla zaspokojenia intelektualnych potrzeb, chcąc być lepszym od innych w dyskusji, chcąc pokazać się od najlepszej strony…

Wiedza jako narzędzie może być wykorzystane do budowania własnego poczucia wartości. Może być czymś, co pozwoli poczuć się lepszym od innych. A może być narzędziem osobistej przemiany. Czymś, co zbliża do Boga.

Różnica istnieje na poziomie ucha serca. Tego ucha, które nie tylko słyszy i daje intelektualne poznanie, lecz także doświadcza. Pozwala na to, by Bóg przemieniał mnie – z pomocą zdobywanej wiedzy, z pomocą przeżywanych doświadczeń.

Opierając się na samej wiedzy, łatwo jest zacząć wyjaśniać świat wyłącznie w oparciu o nią. Opierając się tylko na Duchu (a dokładniej – na naszym rozumieniu Ducha), łatwo zbyt wiele odpowiedzialności przerzucić na Boga, zrzekając się własnej sprawczości tam, gdzie Bóg sam nam ją ofiarowuje.

Fides et ratio, wiara i rozum. Dwa skrzydła potrzebne, by wznieść się na wyżyny wiary.

By oba skrzydła działały właściwie, potrzeba uważnego ucha serca.

Przenoś Góry