Spowiedź

Czemu nienawidzę spowiedzi

Przede mną – kolejka. Idzie szybko, ponieważ stoją w niej głównie dzieci. Przekazują sobie modlitewnik – pewnie jeszcze nie pamiętają do końca wszystkich „formułek”. Za mną kolejni penitenci – o tych wiem, że niedługo będą do mnie pałać co najmniej niechęcią.

Grzechy zapomniane

Grzechy zapomniane

Poszłam niedawno do spowiedzi. Wypadało, w końcu już minęło ponad półtora miesiąca, a ze względu na zbliżający się pobyt w szpitalu lepiej było się wyspowiadać niż nie wyspowiadać.