Szpitalne rekolekcje, cz. 2

Szpitalne rekolekcje cz. 2

Cztery dni, przez które Bóg może działać i zmienić coś we mnie – o ile ja na to pozwolę…

szpitalne rekolekcje

Szpitalne rekolekcje cz. 1

Będąc w niedzielę w kościele dowiedziałam się, że u nas w parafii rozpoczynają się rekolekcje. Myślę, że mogę powiedzieć, że mam rekolekcyjny czas za sobą – choć poza niedzielą nie zawitałam do kościoła. Swoje rekolekcje przeżyłam w jednym z warszawskich szpitali.

Uczynił wszystko nowe

Brama Miłosierdzia jednego z wrocławskich kościołów. Wiedziałam, że jeśli przekroczę te wrota, wiele się w moim życiu zmieni. Czułam to.

Pytania „pierwszego” świata

Jeszcze godzinę wcześniej ubawiły mnie problemy z tankowaniem w Belgii. Jednak na drodze do portu w Calais zobaczyłam coś, co wyzwoliło we mnie trudne do opisania emocje…

Odrobina przestrzeni

Noc. Kolejna, którą spędzam na pisaniu. Tym razem jednak nie zagłębiam się w zawiłości Reguły – na ten wieczór od książki się odcinam. Dziś nadszedł czas napisać coś na bloga. Tym bardziej, że wiele się dzieje, a jeszcze więcej chcę Wam przekazać. Chodzi wciąż o to samo – o zrozumienie.

Oznaki egzystencjalnej wiosny

Dla wiosennych porządków można stworzyć wiele różnych kategorii, od zwykłego wycierania kurzy na półkach zaczynając, a na całkowitym przemeblowaniu mieszkania kończąc. Jednak uproszczenie ich li tylko do wymiaru przestrzeni użytkowej jest niezwykle krzywdzące. W końcu wraz z zielonymi pączkami rozwijać się mogą nowe, nieznane wcześniej sposoby myślenia i działania.

Myśli przewrotne

Depresja jest dość bolesna na wielu polach. Najbardziej jednak dotyka psychiki, a znacząca część walki rozgrywa się w obszarze myśli…

Jutro, wczoraj, dziś

Tracę poczucie czasu. Przypomnienie sobie, jaki mamy dzisiaj dzień wydaje się być dla mnie zadaniem ponad siły. Siedzę i wgapiam się w komputer nie bardzo mogąc zebrać myśli. Cóż. Minęły moje 25 urodziny.

Dłoń

Medyczna retrospekcja

Środek nocy. Jestem chora: mam dreszcze, katar, a długa drzemka koło godziny 18 sprawiła, że teraz szybko nie zasnę. Ze znudzenia, a po części z chęci rozliczenia się z przeszłością sięgnęłam po swoją dokumentację medyczną.

Pokutne spacery

Pokutne spacery

Wczoraj na spacerze spędziłam ponad trzy godziny, przemierzając Park Moczydło a potem gubiąc się na Polach Mokotowskich (to tylko ja tak potrafię… 😉 ). Jednak te moje piesze wycieczki nie są takie zwykłe, jak by się wydawać mogło…