Z okazji święta świętych Cyryla i Metodego

Z okazji święta świętych Cyryla i Metodego

Serdecznie pozdrawiam z Tyńca 🙂 Miałam przyjechać tu na wypoczynek, a okazało się, że dzień po dniu – oprócz modlitwy w kościele wraz z Mnichami (duże M, tak z sympatii), która była pewnym wytchnieniem – pojawiały się kolejne zadania.

Teksty do napisania, książki do przeczytania, do zrobienia miałam też dwa wywiady, do których trzeba było się solidnie przygotować. I tak spędzam wolny tydzień ferii. Aktywnie.

Szczęśliwie „walentynki” dopadły mnie w Tyńcu. A właściwie nie dopadły. Nigdzie nie ma tu serduszek i innego walentynkowego „badziewia” (słodziutkie misiaczki z napisami „I love you!”). Z moimi rozmówcami z wydawnictwa Benedyktynów Tyniec śmialiśmy się, że dziś mnisi obchodzą święto świętych Cyryla i Metodego, a nie świętego Walentego.

Choć na facebooku strona Produkty Benedyktyńskie opublikowała żywot tegoż świętego i ma specjalną, walentynkową ofertę. Był również konkurs. Poza tym to w ciągu ostatnich dni szczęśliwie widziałam tylko kilka serduszek, w internecie.

A w Tyńcu? Walentynki są cały rok. Cały rok można przyjechać, przeżyć kontakt z Bogiem, zacząć czy pogłębić z Nim relację. Tak, jak cały rok oznaki tego święta mogą być i w Twoim i w moim sercu.

O co chodzi w walentynkach? O to, by okazać drugiej osobie bliskość. By pokazać, ile dla mnie znaczy. Że chcę być z nią / z nim na dobre i na złe. Niestety, w to piękne przesłanie wkradła się „komercha” i teraz tylko można kasę stracić, kupując coś mającego wartość o 25%, 50%, 100% wyższą niż normalnie (i jeszcze na dodatek podanego w taki sposób, że wierzymy, iż jest to cena okazyjna!).

A można miłość okazywać cały rok, nie tylko 14 lutego. Tylko, że to „takie niemodne, takie niemedialne”.

Zatem z okazji święta świętych Cyryla i Metodego, patronów Europy, życzę wszystkiego najlepszego 😉

Tekst został opublikowany w lutym 2011 roku na stronie nataliaswit.wordpress.com.