Wystawa „Stop Malarii Teraz!” w Polsce

Wystawa "Stop malarii teraz"

Dla przeciętnego Polaka komar oznacza nocne łowy z packą w ręku i smarowanie o poranku drobnych śladów po ukąszeniu. W Afryce bycie ukąszonym często oznacza śmierć. Po Polsce podróżuje wystawa, która ma nam to uświadomić.

Była już w Warszawie i Krakowie. Towarzyszy jej natrętne bzyczenie komarów oraz metry kwadratowe moskitiery. w najbliższych dniach odwiedzi Gdynię (17 – 23.08), Poznań (25-31.08) i Wrocław (2-8.09). W Polsce gości wystawa, która jest częścią kampanii „Stop Malaria Now!”. O wystawie oraz o malarii, Wiadomosci24 rozmawiają z koordynator wystawy, Ewą Kaczmarek.

Co było inspiracją dla tej akcji?

Kampania „Stop Malaria Now!” prowadzona jest od 2008 r. przez 10 organizacji pozarządowych z Afryki, Europy i USA (w Polsce są to Stowarzyszenie Polska Misja Medyczna oraz Fundacja Pomocy Humanitarnej „Redemptoris Missio”). Zamiast inspiracji, użyłabym raczej słowa „motywacja” – a stanowią ją porażające dane epidemiologiczne dotyczące malarii. Obecnie prawie połowa ludności świata jest zarażona zachorowaniem na malarię. W 2008 r. zachorowania na malarię odnotowano w 108 krajach, łącznie 247 mln przypadków, spośród których blisko milion zakończyło się zgonem, głównie wśród afrykańskich dzieci poniżej 5. roku życia. W Afryce średnio co 45 sekund, z powodu malarii umiera dziecko. Oprócz chorób biegunkowych i zapalenia płuc, malaria jest jednym z głównych zabójców dzieci. Powstrzymanie rozprzestrzeniania się HIV/AIDS, malarii i innych chorób zakaźnych, to jeden z ośmiu Milenijnych Celów Rozwoju, jakie kraje ONZ zobowiązały się osiągnąć do roku 2015. Malaria jest trwale związana z ubóstwem – najbardziej dotyka właśnie najbiedniejszych, jednocześnie powodując pogłębienie ich biedy i przynosząc każdego roku gigantyczne straty dla światowej gospodarki.

Problem ten wydaje się być odległy dla Polaków…

Możemy powiedzieć, że nie dotyczy nas ten problem, jednak powinniśmy pamiętać, że malaria w przeszłości występowała również w Polsce, znana pod nazwą „zimnica” – po II wojnie światowej miały miejsce epidemie zimnicy, np. w 1948 r. odnotowano 9941 zachorowań, w tym 9 zgonów. Dzięki akcji zwalczania zimnicy, od 1963 r. Polska jest wolna od tej choroby. Jednakże każdego roku mają miejsce przypadki malarii zawlekanej z rejonów tropikalnych. Według nas, zaangażowanie się w walkę z tym problemem to moralny obowiązek krajów wysoko rozwiniętych.

Jaki jest cel tej wystawy?

Wystawa-labirynt jest częścią międzynarodowej trasy. Do tej pory można było ją oglądać w niemieckich miastach: Würzburgu, Berlinie, Bremen, Tübingen i w Kolonii. W Polsce najpierw pojawiła się w Krakowie, następnie w Warszawie. Kolejne miasta na trasie to Gdynia, Poznań i Wrocław. Z Polski labirynt pojedzie do Włoch, a następnie do Hiszpanii. Cel wystawy jest tożsamy z celem całej kampanii „Stop Malaria Now!”. Zależy nam na skierowaniu uwagi ludzi na problem malarii jako zagrożenia dla zdrowia publicznego. Najlepiej świadczą o tym dane epidemiologiczne przedstawione w odpowiedzi na pierwsze pytanie… Jeśli świat nie pokona problemu malarii, nie będzie możliwe osiągnięcie Milenijnych Celów Rozwoju. Biorąc pod uwagę fakt, że prawie połowa ludności świata żyje na terenach malarycznych, a malaria jest w tej chwili jedną z głównych przyczyn zgonów małych dzieci, nie powinniśmy mieć już żadnych wątpliwości. Należy mieć też na uwadze, że w ostatnich latach stwierdzono również zachorowania na malarię wywołaną przez gatunek pasożyta do tej pory występujący tylko u małp (Plasmodium knowlesi). Rosnąca lekooporność, wzmożony ruch turystyczny – wszystko to sprawia, że malaria stanowi problem, którego nie wolno lekceważyć.

Jak można jej zapobiegać?

Zapobieganie transmisji malarii opiera się przede wszystkim na kontroli wektora odpowiedzialnego za jej przenoszenie, czyli komarów. Zasadnicze znaczenie ma zastosowanie na szeroką skalę moskitier chroniących przed ukłuciami komarów w porze ich aktywności, czyli po zmierzchu. Dla wzmocnienia efektu, moskitiery impregnowane są środkami odstraszającymi komary, np. permetryną. Prawidłowo stosowana moskitiera może służyć przez kilka miesięcy, w zależności od rodzaju użytego środka. Równie ważną rolę odgrywa stosowanie insektycydów w mieszkaniach, jednak aby odniosło ono pożądany rezultat, środki te powinny być rozpylane w minimum 80 proc. domostw w rejonach występowania malarii. Prawidłowo przeprowadzony zabieg zabezpiecza przed komarami przez okres 3-6 miesięcy. Ponieważ w rozwoju komarów istotną rolę odgrywa środowisko wodne, bardzo ważne jest oczyszczanie terenów otaczających osady – ścinanie wysokiej trawy, zabezpieczanie źródeł wody stojącej, stanowiącej idealne miejsce do wylęgu komarów. Aby samica komara mogła złożyć jaja, wystarczy jej nawet woda zalegająca na śmietnikach. Z kolei w przypadku osób udających się w podróż w rejony występowania malarii, zalecana jest chemioprofilaktyka – przyjmowanie odpowiednich leków przeciwmalarycznych, dobranych przez lekarza. Należy pamiętać o tym, że leki te należy zacząć przyjmować przed wyjazdem, stosować je podczas pobytu w tropiku oraz jeszcze przez pewien okres po powrocie.

Taka prewencja jest kosztowna?

Wyliczono, że na walkę z malarią potrzeba rocznie około 5,3 mld dolarów. Czy to dużo? To tylko 7 proc. sumy, jaką uzyskują rządy krajów europejskich z podatku od sprzedaży piwa. To zaledwie 0,36 proc. wydatków militarnych poniesionych w 2008 roku… Biorąc pod uwagę ogromne straty ekonomiczne, jakie powodują zachorowania i zgony z powodu malarii, wydatki przeznaczone na walkę z chorobą wydają się naprawdę niewielkie. Lokalna uprawa pospolitej rośliny – Artemisia annua – wykorzystywanej do produkcji obecnie najskuteczniejszego leku przeciwmalarycznego, artemizyny, to szansa na „pchnięcie do przodu” rozwoju gospodarki krajów doświadczonych przez problem malarii.

W jaki sposób można dołączyć się do akcji?

Naszą akcję można wesprzeć na różne sposoby. Przede wszystkim, zachęcamy młodych aktywnych ludzi, by sami zabrali głos w sprawie malarii, stąd wydany na potrzeby kampanii „Przewodnik Młodego Działacza” (do pobrania ze strony internetowej). Do walki z malarią wcale nie trzeba stawać na najwyższym szczeblu władzy, wystarczy zacząć od swojego najbliższego otoczenia – rodziny, przyjaciół, znajomych, szkoły, lokalnej społeczności itd. Jednym z naszych celów jest zwrócenie uwagi polityków, stąd pomysł utworzenia foto-mozaiki. Zapraszamy wszystkich chętnych do sfotografowania się z logo naszej akcji i symbolicznym komarem. Każdy indywidualny portret stanowi maleńki element mozaiki-mapy Afryki, która po zakończeniu kampanii zostanie przedstawiona politykom Komisji Europejskiej. Tak więc, zamiast podpisów, zbieramy fotografie, wierząc, że w ten zyskujemy większą siłę przekonywania. Jako „koalicja” organizacji pozarządowych wysyłamy również tzw. lobby letters, czyli listy z apelem o podjęcie działań na rzecz walki z malarią skierowane do polityków.

Można dołączyć również w czasie zwiedzania?

Podczas „Stop Malaria Now! Labyrinh on Tour” każdy może przyłączyć się do nas – użyczyć swojej twarzy do foto-mozaiki, zostawić wiadomość dla polityków, a także wziąć udział w tworzeniu malaria-rapu – każdy może zostawić swoje przesłanie w formie nagrania. Na stronie kampanii Stop Malaria Now! (www.stopmalarianow.org) zamieściliśmy materiały do pobrania – ulotki, plakaty, pocztówki itp., które można wykorzystać na potrzeby promocji walki z malarią.

Bardzo dziękuję za rozmowę.

Zdjęcie udostępniła Ewa Kaczmarek.

Tekst został pierwotnie opublikowany w sierpniu 2011 roku na stronie Wiadomości 24: http://www.wiadomosci24.pl/artykul/wystawa_stop_malarii_teraz_w_polsce_ewa_kaczmarek_dla_w24_206953.html.