Wielkopostna książka nr 2: Cierpienie, które zbliża do Boga

Recenzje książek

Wyobraź sobie, że nic w Twoim życiu nie jest pewne. Że przeżycie kolejnego dnia staje pod znakiem zapytania. Szpital okazuje się być drugim domem, a wyjście z niego jest jak dawno wyczekiwane wakacje. Jednak nawet zakończenie konkretnego etapu leczenia nie daje pewności, że niedługo choroba nie wróci. A miało być tak pięknie…

Mary McDonnel wyszła za mąż za Seana w wieku 24 lat. Młodzi małżonkowie mieli przed sobą całe życie, które już od początku zapowiadało się cudownie. Oszczędzali na dom, który po zakupie wspólnie remontowali i meblowali. Wszystko odbywało się w atmosferze radości. W końcu, jak pisze autorka „skoro ciężko pracujesz, czy nie zasługujesz na nagrodę?”. Jednak niedługo już mieli przekonać się, jak bardzo nieprzewidywalne potrafi być życie.

Kilka tygodni po ślubie Mary zaszła w ciążę. Jednak piękny czas oczekiwania przerwała choroba – ostra białaczka limfatyczna. Od tego momentu życie jej i jej męża wypełniło ogromne cierpienie, które co jakiś czas wracało i wywracało znowu ich życie. W większości sytuacji winowajcą był rak.

Trudno jest wierzyć w Boga, gdy nagle życie rozsypuje się jak domek z kart. Jeszcze trudniej jest funkcjonować, gdy po trudnym czasie pojawia się kolejne cierpienie, które uderza już osłabionego człowieka. Kolejne ciosy zdają się być złośliwością Stwórcy. A jednak można zaufać Bogu nawet w najbardziej krytycznych sytuacjach, modlić się i budować relację. Mary McDonnel dochodzi w swojej książce do bardzo ciekawych wniosków. Jej zdaniem, warto jest być otwartym na Boże działanie, cały czas starać się wsłuchiwać w to, co Bóg mówi. Nikt nie obiecywał nam, że będzie łatwo, ale idąc z Jezusem przejdziemy wszystkie trudności.

Warto przeczytać to świadectwo, które wstrząsa, ale zarazem pokrzepia czytelnika. Wstrząsa ogrom cierpienia, pociesza jednak niesamowita ufność, która przebija przez słowa autorki, oraz mądrość. Myśli, z których można zaczerpnąć w chwilach kryzysu, by po prostu trwać.

Serdecznie polecam lekturę każdemu, kto jest na życiowym zakręcie. Również Ci, którzy mają pretensje do Boga za życiowe trudności znajdą coś dla siebie. W tej książce nie ma zbędnych słów. Jest krótka, ale pełna treści. To jedna z tych historii, do których wraca się za każdym razem, gdy w życiu pojawiają się trudne chwile. Napisana prostym językiem, pokazująca życie bez upiększeń. Przede wszystkim jednak niosąca nadzieję – jeśli poczekamy, przetrwamy te kilkadziesiąt lat, po drugiej stronie będziemy mogli naprawdę cieszyć się niebem.

Mary McDonnell, „Rak, modlitwa i ocalenie”. Wydawnictwo Benedyktynów Tyniec, Kraków 2011. ss. 120, ISBN: 978-83-7354-398-0

Recenzja ukazała się na stronach Radia Wnet, nataliaswit.wordpress.com oraz Zaczytaj się! W lutym 2012 roku.