Wielkopostna książka nr 1: Świętość przez codzienność

Recenzje książek

Kiedy Justyna Kowalczyk czy Kamil Stoch wygrywają kolejne zawody, cały naród cieszy się wraz z nimi. Mało kto wtedy myśli o tym, że ich sukces jest tylko chwilą, za którą stoją lata treningów i przygotowań. Podobnie jest ze świętością.

Kiedy dzieją się cuda, gdy ludzie bronią wiary w heroiczny sposób, gdy kapłan czy świecki mówi o Bogu tak, że dociera do tysięcy ludzi – nie zastanawiamy się zwykle, że te i inne przejawy świętości są efektem duchowego wysiłku, codziennego trudu. Podziwiamy skutki, zapominając o tym, że za nimi kryją się lata budowania więzi z Bogiem.

Prawdziwe dążenie do świętości przynosi wielkie owoce. Czasem jednak w codziennym życiu nie zawsze dostrzegamy jak ta świętość kiełkuje i zapuszcza korzenie w duszy ludzkiej. Zwykle widzimy tylko jej efekty, coś, co rodziło się w bólu, często przez wiele lat. Jednak owoce często przekraczają nawet wyobrażenia tych, którzy do świętości dążyli. Jedną z takich osób, których upór w kroczeniu ścieżkami Pana przyniósł nadspodziewanie obfite duchowe plony był święty Josemaria Escriva, opisany przez Pedro Casciaro w książce „Przekroczyć marzenia”.

Lektura ta przybliża sylwetkę tego świętego kapłana, pokazuje również początki Opus Dei, Dzieła, które prawie od początku wspomagał swoją pracą i modlitwą również autor książki. Obecnie tę ścieżkę duchowego rozwoju wybrały już tysiące ludzi na całym świecie, choć początki Dzieła były trudne i nie zapowiadały tak „świetlanej” przyszłości – rozwój spowalniały kolejno wojna domowa w Hiszpanii oraz II wojna światowa.

Spowolnienie nie oznaczało jednak zarzucenia tej idei. Święty Josemaria Escriva, otoczony garstką studentów, z pomocą ludzi dobrej woli i z uporem godnym świętego rozwijał Opus Dei. Pomimo problemów finansowych, politycznych i ekonomicznych zawirowań, oraz duchowych trudności budował Dzieło w kolejnych hiszpańskich miastach.

Casciaro rozpoczyna książkę od opisu swojego zwykłego studenckiego życia, które zmieniła rozmowa ze świętym Josemarią. Kapłan ten stał się dla niego kierownikiem duchowym i prowadził go w sposób, który wymagał od niego duchowego rozwoju i wyćwiczenia systematyczności. Przez kolejne lata autor książki z coraz większym zaangażowaniem działał w Opus Dei, między innymi w Meksyku i Ameryce Południowej, wciąż jednak pozostając w kontakcie ze swoim duchowym mistrzem. Lekturę kończą wspomnienia z beatyfikacji, która odbyła się w 1992 roku w Rzymie.

Kim był święty Josemaria? Z książki wyłania się obraz kapłana, który wiele wymagał od innych, najwięcej jednak od siebie. Podejmował się w życiu wielu wyrzeczeń, które ofiarowywał za Dzieło Boże. Prowadził duchowo licznych wiernych, żył modlitwą, każdą chwilę starał się wykorzystać konstruktywnie, na chwałę Boga. Pedro Casciaro wspomina, że ten ksiądz już od początku znajomości wywarł na nim ogromne wrażenie; jego przykład sprawił, iż autor książki wstąpił do Opus Dei, a potem stał się kapłanem i niósł Dzieło dalej.

„Przekroczyć marzenia” pokazuje kulisy świętości, która kształtuje się w trakcie trudów, w codziennym życiu, a którą poznać można dopiero po owocach. Jest to jednak świętość dostępna dla każdego z nas. W końcu, jak powiedział na konferencji prasowej promującej książkę ks. dr Jan O’Dogherty, zastępca wikariusza regionalnego Opus Dei w Polsce: „Jesteśmy przyzwyczajeni do tego, że w Kościołach na ołtarzach są sami zakonnicy, kapłani, biskupi – ludzie w habicie. Brakuje świętych w krawacie i w dżinsach” Taką drogę do Boga pokazał nam św. Josemaria i może nią podążać owocnie każdy z nas.

Książkę czyta się jak dobrą powieść – momentami historia jest tak niesamowita, że czytelnik ma wrażenie, jakby czytał beletrystykę a nie literaturę faktu. Jednocześnie często słowa autora skłaniają do głębszej refleksji. Dodatkowym walorem książki jest dość szczegółowo opisana przeprawa przez Pireneje, której autor książki był uczestnikiem, a która do tej pory owiana była mgłą tajemnicy. Polecam ją jednak nie tylko ze względu na ogromną przyjemność, którą sprawia jej lektura, ale głównie ze względu na treść. Przyjemność jest ważna, ale najważniejsze jest przesłanie, które brzmi: nie bójcie się świętości w codzienności. Można żyć zwyczajnie i właśnie przez to codzienne życie świeckiego dążyć do świętości.

„Josemaria Escriva. Przekroczyć marzenia”. Pedro Casciaro. Wydawnictwo Święty Wojciech, Poznań 2011, ss. 220, ISBN 978-83-7516-389-6.

Recenzja została opublikowana w lutym 2012 roku na stronach Radia Wnet oraz nataliaswit.wordpress.com.