Szalony mnich

Kochać Post

O tym, że mnich się dużo modli, mieszka w klasztorze i zwykle nosi odpowiedni mniszy strój, wie każdy z nas. Już trochę mniej osób będzie wiedziało, czym jest reguła czy konstytucja, czyli zbiór zasad, których przestrzegania zobowiązali się ci, którzy do klasztoru bądź zakonu wstąpili.

Jednak z pewnych względów niewielu z nas może zdawać sobie sprawę, że jedną z cech charakterystycznych życia mnicha jest, a może lepiej napisać: powinien być, post. Czyli coś, co na przestrzeni wieków odeszło niemalże w niepamięć, również w murach klasztornych.

Zdaniem autora książki „Kochać Post”, Adalberta de Vogue’a, powrót do praktyki postu jest możliwy. Sprawdził to na własnym przykładzie, powracając do tego, co w swojej Regule napisał święty Benedykt. W rozdziale czwartym możemy przeczytać następujące słowa: „kochać post”. W rozdziałach trzydziestym dziewiątym i czterdziestym pierwszym autor Reguły opisuje szczegółowe „regulacje” dotyczące godziny podawania posiłków oraz ich „zawartości” i objętości.

Post niemalże całodobowy

Czy da się przeżyć 23 godziny bez jedzenia i picia? Odpowiedź zaskakuje. Oto nagle widzimy mnicha, który postanowił sam przekonać się, czy jeszcze możliwe jest poszczenie takie, o jakim pisze święty Benedykt. Adalbert de Vogue pokazuje życiem, że odpowiedź jest jak najbardziej twierdząca.

Jednak sam fakt, że mnichowi udaje się pościć nie jest aż tak zaskakujący. Mnie najbardziej zaskoczyło to, że w XX wieku ktoś odważył się pójść pod prąd wieloletniej tradycji – i odnaleźć coś, co wydawało się odejść „do lamusa”. A nawet więcej – pokazać, że zagubiona na przestrzeni wieków praktyka jest w swojej istocie skarbem, a nie katorgą. Trudno jest mówić o umęczaniu się, gdy na każdym kroku widać dobroczynne skutki postu…

Mnich – człowiek współczesny

No dobrze, spytacie, ale gdzie Rzym, gdzie Krym? Co ma nasze życie codzienne do praktyk postnych celibatariusza z Francji? Odpowiedź jest prosta: myślę, że od mnichów można wiele się nauczyć. Nawet jeśli piszą o czymś, co wydaje się nieosiągalne i niedzisiejsze. Zawsze, w każdym, nawet najbardziej szalonym pomyśle można znaleźć inspirację dla siebie, coś twórczego, co zaskakuje – i jest dobre w praktyce.

Dlatego zachęcam do tego, byśmy wybrali się wspólnie w podróż przez post. Przyjrzyjmy się temu, jak wygląda życie tego dość nietypowego mnicha, i zobaczmy czy jest coś, co nas dotknie, poruszy. Nawet jeśli nie znajdzie się nic, możemy chociaż spojrzeć z podziwem – takiego spokoju i stabilizacji w naszym współczesnym świecie ze świecą szukać.

Jeśli ktoś widząc sielankowy opis życia chce natychmiast rozpocząć podobny post, zalecam poczekać, aż przejdziemy do spraw bardziej merytorycznych – wtedy i zapał szybko minie, i nasze wyobrażenia o poście będą nieco bardziej realne. Tak jak kroki, które potem być może podejmiemy.