Spotkania z Wujkiem Karolem

Recenzje książek

Spotkał papieża… przypadkiem. Gdyby nie choroba płuc, nie stałby się kapelanem domu Diecezjalnego w Pewli Małej, w Beskidzie Żywieckim. Z kolei, gdyby nie był tam w lutym 1958 roku, nie spotkałby księdza Wojtyły, który wtedy akurat w Beskidy przyjechał ze studentami.

Czasem mówi się, że przypadek to Bóg przechadzający się incognito. I rzeczywiście, nad pierwszym spotkaniem Ojca Leona Knabita z przyszłym biskupem Rzymu czuwał Bóg, który potrafi działać z ukrycia i zaskakiwać. Pomiędzy przyszłym Benedyktynem i Wojtyłą nawiązała się nić porozumienia, która trwała aż do samej śmierci Jana Pawła II.

Książka „Spotkania z Wujkiem Karolem” to zapis relacji, która – pomimo codziennych obowiązków oraz coraz większej przepaści w kościelnej „hierarchii” – trwała przez wiele lat. Tłem dla opisywanych wydarzeń jest droga Karola Wojtyły na Stolicę Piotrową. Autor nie szczędzi anegdot, które rozbawiają do łez, opisuje również sytuacje, w których słowa księdza Wojtyły skłaniały go do refleksji.

Ojciec Leon pokazuje inne oblicze Papieża z Polski – oblicze, o którym często zapominamy. Można rzec, że w pewnym sensie je „odbrązawia”, wskazując na bardzo ważny fakt – pomimo bycia głową Kościoła Katolickiego Jan Paweł II został do końca Wujkiem Karolem. Dla świata był Papieżem, ale dla tych, którzy poznali Wojtyłę wcześniej, był wciąż tym samym księdzem z figlarnymi błyskami w oku i nieco nieobecnym uśmiechem.

Książka bardzo podoba mi się z kilku powodów. Po pierwsze, jest krótka i treściwa. Po drugie – wciąga, i to tak, że nawet zbliżająca się północ nie potrafi zmotywować do jej odłożenia. Po trzecie – pokazuje, że kontakt z wielkimi ludźmi jest możliwy i inspirujący. Ponieważ wielkości nie daje uznanie świata, ale otwartość na Boga i bliźniego. A tą drogą może pójść każdy z nas.

Myślę, że spotkania z Wujkiem Karolem wpłynęły na to, jaką osobą jest dziś Ojciec Leon. Na nas też mogą wpłynąć. Teraz, gdy nasz Papież jest błogosławionym, poprosić Go o modlitwę czy wstawiennictwo może każdy z nas. I kto wie, może kiedyś powstanie książka, w której ktoś opisze aktywność Wujka Karola po śmierci? Nie wierzę, by siedział w Niebie bezczynnie.

Książka miała już cztery wydania. Najnowsze wydanie pochodzi z 2005 roku i jest uzupełnione o historie spotkań z ostatnich trzech lat życia Jana Pawła II. Książka jest dostępna w sprzedaży, można ja również znaleźć w bibliotekach. A na zachętę zostawiam link do fragmentu książki.

Leon Knabit OSB „Spotkania z Wujkiem Karolem”. Społeczny Instytut Wydawniczy Znak, Kraków 2005. ss. 164. ISBN: 83-240-0611-7

Recenzja została opublikowana w grudniu 2011 roku na stronach Radia Wnet oraz nataliaswit.wordpress.com.