Post w czasach zarazy

Kochać Post

Oczywiście zarazy nie dosłownej, ale w przenośni. Jego perypetie można spokojnie przyrównać do tych, które przeżyli bohaterowie „Miłości w czasach zarazy”…

Post w naszych czasach

A jednak wciąż istnieje! Jeszcze w XX wieku poszczono w dni, które były objęte postem w tradycji chrześcijańskiej. Nie można zapomnieć o tak zwanym „poście eucharystycznym”, który kiedyś obowiązywał od północy dnia, w którym człowiek miał zamiar przyjąć Komunię św. (teraz jest to godzina). Ponadto w świecie muzułmańskim wciąż obchodzi się Ramadan.

Inną wielką religią, która zachowuje żywe tradycje postne, jest hinduizm. Na początku Dziejów moich poszukiwań prawdy Gandhi przywołuje niektóre z praktyk często spotykanych w jego rodzinnym środowisku, takich jak post ekâdashi (jedenasty dzień z księżycowych dwóch tygodni) lub pobożne, niekiedy heroiczne posty, które narzucała sobie jego matka.

Jest rzeczą znamienną, że dwa pierwsze posty o charakterze społecznym, które podjął Gandhi, to posty pokutne: najpierw tydzień (1913), później dwa (1914), żeby zadośćuczynić za ciężkie przewinienia młodzieży, za którą czuł się odpowiedzialny. Ten pokutny motyw pozostanie dominujący w szeregu jego późniejszych postów, w tym w sześciu tego samego typu. Tydzień w 1913 r. skutkuje, jak pisze, oczyszczeniem panującej wokół niego atmosfery, a jednocześnie wycisza go wewnętrznie. Nie przerywa on przy tym swojej działalności i dodaje do tych siedmiu dni postu całkowitego postanowienie spożywania przez cztery i pół miesiąca tylko jednego posiłku dziennie, przestrzegając ściśle swojej diety, która składa się wówczas jedynie z owoców. Dwa tygodnie w 1914 r. dobiegają końca przy większych trudnościach: Gandhi jest w stanie mówić tylko bardzo cicho, a zamiast pisać ucieka się do dyktowania.

(Adalbert de Vogue OSB, „Kochać post”, Wydawnictwo Benedyktynów Tyniec, Kraków 2010, s. 57n)

Post w naszych czasach cz. 2

To jednak nie były jedyne posty Gandhiego w życiu.

Nie mniejsze znaczenie mają dwa pierwsze posty Gandhiego po jego powrocie do Indii. Oba trwające zaledwie trzy dni różnią się powodem ich podjęcia oraz naturą. O ile drugi, przeprowadzony w kwietniu 1919 r. w celu zadośćuczynienia za akty przemocy wśród ludności, wprowadza do politycznego życia Indii narodową skruchę z czasów afrykańskich, pierwszy (z marca 1918 r.) ma na celu wsparcie zaczynających się wycofywać strajkujących robotników.

Podejmując ten ostatni, Gandhi nie wyznaczył sobie żadnego terminu końcowego: chciał przerwać go dopiero przy zawarciu porozumienia lub ostatecznym odejściu robotników z fabryk. (…)To działanie, wbrew pozorom, pozostaje więc w swej głębi w duchu pokutnym opisanych już praktyk. Jednak jego spektakularny wynik – pogodzenie obu stron w ciągu trzech dni – ukazuje niezaprzeczalną duchową moc nieograniczonego postu, który z tej okazji praktykowany był po raz pierwszy. Poprzez swoją formę i rezultaty to doświadczenie zapowiada głodówki z lat 1932 i 1948.

Przed i po swoim triduum w 1919 r. Gandhi nawołuje do zbiorowych dwudziestoczterogodzinnych postów na skalę narodową lub lokalną, w celu oczyszczenia lub pokuty.

Muzułmanom nie wolno pościć więcej niż jeden dzień, notuje za pierwszym razem, stąd potrzeba narzucenia postowi tego ograniczenia. Zresztą nigdy nie każe nikomu pościć dłużej niż przez jeden dzień, podczas gdy jego własne okresy postu kilkakrotnie sięgną trzech tygodni (1921, 1933, 1943).

I tym małym uzupełnieniem kończymy przegląd postów pod względem historycznym 🙂

Dla uzupełnienia tej ogólnej panoramy można jeszcze wymienić dwie formy postu, które wydają się najbardziej aktualne dla współczesnego, zachodniego świata: post terapeutyczny i post polityczny. Nie znaczy to, jakoby post stricte religijny zupełnie zniknął. Ostatnie objawienia Matki Bożej w Medugorje wraz z „postem o chlebie i wodzie” przywróciły miejsce dawnemu zwyczajowi poszczenia w środy i piątki.

(Adalbert de Vogue OSB, „Kochać post”, Wydawnictwo Benedyktynów Tyniec, Kraków 2010, s. 59nn)

Post u mnichów

Jeśli chodzi o post związany stricte z mnichami, autor książki wymienia cztery źródła wskazujące na obecność postu w pierwszych wiekach chrześcijaństwa (choć nie od samego początku). Są to przekazy dotyczące cenobitów z Egiptu i Galii, „Ordo monasterii”, informacje o mnichach Kasjana oraz Reguła Czterech Ojców. A oto przegląd „perełek” z tych źródeł.

(…) około 400 r., powstają wspólnoty monastyczne, które praktykują codzienny post. W pierwszym zgrupowaniu cenobitycznym, św. Pachomiusza w górnym Egipcie (około 325 r.), poszczono tylko w środy i piątki, to jest w dwa dni „stacyjne” zachowywane, jak widzieliśmy, przez cały Kościół. W pozostałe dni w południe rozlegał się sygnał wzywający na wspólny posiłek, natomiast drugi posiłek przygotowywano wieczorem „ze względu na tych, którzy są zmęczeni, starców i dzieci, oraz wielkie upały”. To uzasadnienie jednak wskazuje już, że drugi posiłek postrzegano jako pewnego rodzaju anomalię (…)

(…) święty Hieronim pisze, że „post jest jednakowy przez cały rok”, z wyjątkiem Wielkiego Postu, gdy dozwolone jest, aby pościć więcej. (!!!)

A teraz coś z dokumentu „Odro monasterii” (który, zdradzę, daje w sobotę dyspensę mnichom – mogą wtedy pić wino, tak, jak w niedzielę…) :

Ten dokument, który bez wątpienia powstał w północnej Afryce około 395 r., nakazuje pracować fizycznie do południa, po czym przez trzy godziny czytać. „O dziewiątej godzinie zwraca się książki” i spożywa posiłek.

(Adalbert de Vogue OSB, „Kochać post”, Wydawnictwo Benedyktynów Tyniec, Kraków 2010, s. 68,nn .)

Fragmenty książki zostały opublikowane na FB profilu http://www.facebook.com/swit.przy.herbacie w marcu 2011 roku za zgodą Wydawnictwa Benedyktynów Tyniec.