Menu Zamknij

Modlitwa postem

Kochać Post

Post a jałmużna

Czy chodzi o oddanie swojego serca na modlitwie, swojego ciała w poście, czy swoich dóbr materialnych w jałmużnie, trzy wielkie religijne czyny z Ewangelii przybierają dla niego, każdy na swój szczególny sposób, tę samą formę ofiary bez reszty.

Zbliżone w ten sposób do siebie, przez ich wspólny charakter ewangelicznego uczynku posuniętego do końca, post i jałmużna złączone są jeszcze ściślej przez prawdziwy związek przyczynowo-skutkowy: poszczenie wymaga i umożliwia szczodrość wobec bliźniego. Już Izajasz domagał się, aby postowi towarzyszyły czyny sprawiedliwości i dobroci. Jednak u chrześcijan ta relacja staje się jeszcze ściślejsza: to, czego człowiek pozbawia się poszcząc, oddaje w formie jałmużny. (…)

Gdy w Kościele świeckim biskupi, tacy jak św. Leon, kładli nacisk na ten charytatywny aspekt postu, również mnisi tego nie zaniedbywali. Nie ustalając wyraźnego związku między obydwoma działaniami, Kasjan notuje kolejno niezwykłe oderwanie od świata egipskich cenobitów i ich wspaniałą hojność. Z jednej strony każdy zadowala się po wsze czasy funtem chleba dziennie, podczas gdy jego praca pozwala mu zarobić o wiele więcej. Z drugiej, klasztory wysyłają całe mnóstwo żywności więźniom z sąsiednich miast oraz ludności z otaczających je ubogich regionów. Z całą pewnością owi mnisi mogą okazać się tak szczodrzy, ponieważ rezygnują z polepszenia własnego losu, co mogliby spokojnie uczynić.

I jeszcze krótka opowieść z Reguły Mistrza, która powstała trochę wcześniej niż Reguła św. Benedykta.

Jeżeli przy stole jeden z uczniów chce zrezygnować z niewielkiej części swojej regulaminowej porcji picia albo kawałka chleba, który mu pozostaje…, czyniąc to wyrzeczenie, wstrzemięźliwy brat powie po cichu do zbierającego resztki szafarza: „Weź i niech to, czego odmawia się ciału przyniesie pożytek Bogu!” Wtedy szafarz odłoży ten pokarm do naczynia, aby pomyślnie przyniósł pożytek Bogu. Dorzuci się go jako podarunek do klasztornych jałmużn, a szafarz włoży go do ręki żebrzącego biedaka.

(Adalbert de Vogue OSB, „Kochać post”, Wydawnictwo Benedyktynów Tyniec, Kraków 2010, s. 86nn)

Post a asceza

Post, oprócz swoich związków z modlitwą czy jałmużną ma również wiele wspólnego z ascezą (a to ci niespodzianka… :D).

Mamy doskonałego przewodnika w osobie Filona, świadka monastycznego postu u Żydów i inspiratora tej praktyki u chrześcijan. Filon od razu umieszcza post terapeutów pod znakiem umiarkowania (egkrateia). To, jak mówi, jest dla nich „niczym fundament duszy, który kładą na początku, żeby zbudować na nim pozostałe cnoty”. I wytyczyć program ograniczeń w odżywianiu (…). Umiarkowanie jest więc podstawową cnotą mnicha i znajduje swój najszybszy wyraz – przed prostotą mieszkania i ubioru – w kontroli chęci jedzenia i picia.

Gdy z kolei spojrzymy w teksty Atanazego, który czerpał inspirację z Filona, odnajdziemy w nich ten sam temat, ale schrystianizowany przez odniesienie do św. Pawła Apostoła. Wskutek nieczystych pokus, które przezwyciężył dzięki Bożej Łasce, Antoni rozumie, że diabeł nie przestanie z nim walczyć i że w konsekwencji musi mieć się na baczności. Nakaz tej ciągłej „ascezy” znajduje bohater w słowach św. Pawła: „Poskramiać swoje ciało i brać je w niewolę” (1 Kor 9, 27). Razem z innymi praktykami – czuwaniem, spaniem na twardym podłożu, rezygnacją z namaszczania oliwą – post jawi się więc jako jeden ze sposobów ujarzmiania ciała.

Można rzec nawet: sposób par excellence. Gdy chrześcijanin z tamtych czasów przypominał sobie słowa św. Pawła, w sposób automatyczny i niemal wyłączny myślał o wyrzeczeniach związanych z jedzeniem: wśród dziesiątków cytowań (1 Kor 9, 27) nie ma prawie żadnego, które nie odnosiłoby się do postu. Mistrz i św. Benedykt są świadkami tej spontanicznej interpretacji. W ich „narzędziach dobrych uczynków” zalecenie postu – „Umiłować post” – wprowadzone jest przez odwołanie do zasady św. Pawła, które w widoczny sposób ma na celu utrwalenie go oraz podkreślenie jego chrześcijańskiego znaczenia: „Poskramiać swoje ciało”.

Umiarkowanie, asceza, ujarzmianie ciała, jakkolwiekby tego nie nazwać, taki jest w każdym razie główny cel postu i niezrównana przysługa, jaką oddaje człowiekowi.

(Adalbert de Vogue OSB, „Kochać post”, Wydawnictwo Benedyktynów Tyniec, Kraków 2010, s. 89n)

Post, w którym obecny jest Jezus

Oprócz wspomnianych świadectw postu w Biblii postaci biblijnych czy słów św. Pawła jeszcze Ktoś wspomina o praktyce, czy może lepiej powiedzieć możliwości postu.

W Nowym Testamencie istnieją (…) inne słowa, odgrywające znaczącą rolę w tej dziedzinie, ukazując inny aspekt postu. To słowa Jezusa przytoczone z niewielkimi różnicami przez trzech Synoptyków: „Czy goście weselni mogą pościć (albo się smucić), dopóki pan młody jest z nimi? Lecz przyjdzie czas, kiedy zabiorą im pana młodego, a wtedy, w ów dzień, będą pościć.

Wielka jest waga tych słów Ewangelii , ponieważ mamy tutaj zestawienie postu w bezpośredniej relacji z osobą Chrystusa. I nie tylko postu, lecz także jego przeciwieństwa: dyspensy od postu, wręcz zakazu poszczenia. To z tej ostatniej racji Kasjan cytuje owe słowa w Konferencji traktującej właśnie „O zwolnieniu (z postu) w okresie Wielkiej Nocy”. Jest bowiem przyjętym przez monastycyzm prawem Kościoła, że nie pości się w dni, gdy w szczególny sposób świętuje się Zmartwychwstanie Chrystusa obecnego na nowo wśród żyjących, czy będzie to niedziela czy Pięćdziesiątnica Paschalna.

Monastycyzm widzi również oblicze Jezusa w każdym przybywającym gościu, dlatego też należy na cześć tego wydarzenia przerwać post.

Na post można spojrzeć z dwóch różnych perspektyw.

Pierwsze wskazuje na jego ascetyczne przeznaczenie, to jest dla dobra samego poszczącego. Drugie określa go w stosunku do innej osoby: Chrystusa. W pierwszej perspektywie obecne życie postrzegane jest jako czas walki i zmagania, gdzie rozbity i nieuporządkowany człowiek stara się odzyskać swoją wewnętrzną jedność i ład. W drugiej życie jawi się jako czas rozłąki, w której człowiek dąży do tego, żeby ujrzeć Chrystusa i wejść do Jego Królestwa. W pierwszym przypadku wstrzemięźliwość od pokarmów służy panowaniu nad apetytem, ograniczając go do koniecznego minimum. W drugim zwraca się ona w kierunku Chrystusa, jak gdyby egoistyczny sam w sobie zwierzęcy akt jedzenia wymagał obecności przyjaciela, aby stać się komunią”.

Post, wsparty na tych dwóch biblijnych fundamentach, stanowi całość z doskonałym życiem chrześcijańskim, do którego dąży życie mnichów.

(Adalbert de Vogue OSB, „Kochać post”, Wydawnictwo Benedyktynów Tyniec, Kraków 2010, s. 91n, 93)

Fragmenty książki zostały opublikowane na FB profilu http://www.facebook.com/swit.przy.herbacie na przełomie marca i kwietnia 2011 roku za zgodą Wydawnictwa Benedyktynów Tyniec.