Menu Zamknij

Cela pełna wolności

Recenzje książek

Miał za sobą kilka lat koszmaru, ale być może o nim nawet nie pamiętał. Był zbyt mały. Choć pewne nawyki zostały w nim zakorzenione i wyszły, gdy wstąpił do wojska. Jednak i to prawdopodobnie nie zaprowadziłoby go do więzienia, gdyby nie wyższy stopniem żołnierz, który znęcał się nad nim. Bohater książki nie wytrzymał i dał upust emocjom.

W więzieniu Clayton Fountain nie raz pozwolił złości zapanować nad sobą. Był agresywny. Zabijał. Uspokajał się na krótki czas. W pewnym momencie został uznany za nieobliczalnego, za więźnia, który powinien żyć w całkowitym odosobnieniu.

I tak Fountain, w swojej małej więziennej celi, rozpoczął drogę powrotną do Boga. Tą duchową wędrówką dzieli się w książce „Cela. Historia mordercy, który stał się mnichem” trapista, ojciec Paul Jones, który od pewnego momentu towarzyszył Claytonowi w jego przemianie. Przyznaje, że nie było to łatwe towarzyszenie. Były w nim wątpliwości, strach, niedowierzanie, w efekcie pojawiła się jednak nadzieja i ufność, że brutalny morderca, Clayton Fountain, rzeczywiście się nawrócił.

A co takiego zaczął robić? Modlił się. Czytał książki o duchowości. Poprosił o chrzest. W pewnym momencie zaczął studiować teologię. Wszystkie prace zaliczeniowe słał listownie. Miał marzenie – zostać kiedyś wypuszczonym na wolność i stać się kapłanem, choć ciążyło na nim kilka wyroków dożywocia. Gdy liczne przeszkody grzebały kolejne marzenia zaufał Bogu. Wtedy jego cela wypełniła się wolnością.

Trudno uwierzyć, by człowiek, który dwie dekady przesiedział w odosobnionej celi, czuł się wolny. Chciano, by zwariował, a on odnalazł sens życia. To niesamowite, jakimi ścieżkami prowadzi nas Bóg, by do siebie przyciągnąć – pomimo wszystko. Fountaina przygarnął, choć wydawałoby się to niemożliwe. Opowieść ta zaskakuje niesamowitymi zwrotami duchowej akcji oraz wywołuje niedowierzanie, zamieniające się w pewność – Clayton rzeczywiście odnalazł Boga i siebie, a przy tym swoją wartość.

Życie Claytona jest również mocnym argumentem przeciw karze śmierci. Zakłada ona zakończenie czyjegoś życia, gdy skazany dopuścił się bestialskich czynów. Clayton zabijał i ranił. Gdyby prawo pozwoliło na to, zostałby również zabity. Dzięki Bogu, ale i dzięki lukom w prawie, mógł dalej żyć. Mogła się w nim dokonać ta niesamowita przemiana, a my mogliśmy poznać jej owoce.

Historia w której więzień w odosobnieniu odzyskuje swoje poczucie wartości, godność dziecka Bożego, a nade wszystko odnajduje duchową wolność pozornie nie zdarza się tak często. Pozornie, ponieważ lektura uświadomiła mi, że wielu z nas na co dzień żyje w więzieniu swoich marzeń, oczekiwań, przemyśleń. Ograniczamy nasze życie do naszych planów, a gdy coś idzie nie tak, jak trzeba, załamujemy się. Duchem siedzimy w klatce, choć ciałem stąpamy wolni po ziemi.

Jak się wydostać z tego duchowego więzienia? Może to wydać się dziwne, ale w historii człowieka uwięzionego „ciałem” można odnaleźć wskazówki dla tych uwięzionych „duchem”. Głównego bohatera też pociągała wolność, ale w pewnym momencie nauczył się z pokorą przyjmować swoje położenie, na które sam zapracował, z którego jednak próbował wydostać się – na miarę możliwości.

Przed nami wakacje – czas odpoczynku. Czas, kiedy będzie można nieco zwolnić i z uwagą wsłuchać się w historię Claytona. Przyjrzeć się jego więzieniu i zauważyć, że nasze osobiste kraty również mają się nieźle. Książka ta nie tylko pozwala poznać niesamowitą historię, ale i jest zaproszeniem do zajrzenia w głąb siebie i rozpoczęcia procesu zmian, który sprawi, że każdy dzień będzie piękniejszy. Może kiedyś i nam uda się opuścić nasze własne duchowe cele?A przynajmniej sprawić, że pojawi się w nich więcej wolności.

„Cela. Historia Mordercy, który stał się mnichem”. W. Paul Jones. Wydawnictwo eSPe, Kraków 2012, ss. 184. ISBN: 9788374824620

Recenzja została opublikowana na stronach Zaczytaj się!, Areopag XXI, Radia Wnet oraz nataliaswit.wordpress.com.

Bądź moim głosem w social media!
Share on Facebook
Facebook
Tweet about this on Twitter
Twitter
Share on Tumblr
Tumblr
Share on LinkedIn
Linkedin
Email this to someone
email
Pin on Pinterest
Pinterest